Pozdrowienia z Fatimy

W 100. rocznicę objawień fatimskich, portugalskie miasto Fatimę odwiedzają pielgrzymi z całego świata. Wśród nich są również nasi parafianie, którzy z darem modlitwy u stóp Matki Bożej Fatimskiej przekazują pozdrowienia dla całej Parafii św. Mikołaja.
100 lat temu Matka Boska objawiła się trojgu pastuszkom przekazując im trzy tajemnice, zwane tajemnicami fatimskimi.

Poniżej tekst uczestnika pielgrzymki Pana Mariana Szpaka.
Na przestrzeni historii narodu Izraela wybranego przez Boga, oraz historii Kościoła, Pan Bóg wysyłał swoich aniołów, by przekazywali polecenia i wezwania mające na celu pomóc ludziom w zrozumieniu jego słowa i jego woli.
W Fatimie, w 1916 r. mniej więcej w rok przed objawieniami Matki Boskiej, Anioł trzykrotnie odwiedził trójkę pastuszków. Anioł poprzednik Najświętszej Dziewicy, zapowiadał zdarzenia ważniejsze, przygotowywał dusze jasnowidzących pastuszków do lepszego zrozumienia, przeżycia i przekazania orędzia Najświętszej Dziewicy, które było orędziem samej Ewangelii. W pierwszym objawieniu wiosną, Anioł nauczył modlitwy: „Boże mój, wierzę w Ciebie, wielbię, ufam i miłuję Cię. Proszę o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą, nie wielbią, nie ufają i Ciebie nie miłują”. Latem 1916 r. w ogrodzie domu Łucji, koło studni, miało miejsce drugie objawienie. Anioł powiedział im: Jestem Aniołem Stróżem Portugalii. Ze wszystkiego co możecie, ofiarujcie Najwyższemu modlitwy i ofiary”. W trzecim objawieniu przyniósł kielich i Hostię, klęknął i pochylił czoło do samej ziemi i adorując Trójcę Przenajświętszą modlił się z pastuszkami, a następnie udzielił im Komunię świętą. Objawień Najświętszej Dziewicy było sześć, pierwsze było trzynastego maja 1917 r. Ostatnie trzynastego października 1917 r. i wtedy to ludzie zobaczyli to, co później nazwano cudem wirującego słońca.
Troje pastuszków urodziło się w Aljustrel, to jedna z wiosek należących do fatimskiej parafii. Mieszkańcy tej wioski w tamtych czasach wiedli spokojne życie, a głównym źródłem utrzymania były: praca na roli, hodowla owiec i tkactwo. To tutaj żyły między innymi dwie spokrewnione rodziny: Santos i Marto. Do nielicznych domów z tamtej epoki, które się ostały i zostały wyremontowane, są dwa domy, gdzie urodzili się i mieszkali pastuszkowie. Natomiast dróżkami, którymi pastuszkowie prowadzili owce znajduje się Droga Krzyżowa, która kończy się przy kaplicy Stefana, a zbudowana z ofiar Węgrów, rozsianych po całym świecie (po powstaniu węgierskim w 1956 r.).
Na zakończenie trochę o pastuszkach jako trójce zwyczajnych dzieci, niczym nie różniących się od swych rówieśników, których jedynym obowiązkiem było pasienie owiec należących do ich rodzin. Łucja: najstarsza z nich urodziła się dwudziestego drugiego marca 1907 r., była dziewczynką o śniadej cerze, czarnych błyszczących oczach, lekko spłaszczonym nosku, gęstych brwiach. Miała wspaniały charakter, była dziewczynką żywą, bardzo lubiła dzieci, a one ją wszystkie kochały. Franciszek: kuzyn Łucji, urodził się jedenastego czerwca 1908r., o okrągłej twarzy, małych ustach i był chłopakiem dobrze zbudowanym. Był chłopakiem przyjaznym, pokojowo usposobionym i uległym. Lubił się bawić z innymi dziećmi, czasami cale godziny spędzał grając na fujarce. Hiacynta: siostra Franciszka urodziła się jedenastego marca 1910 r., była bardzo zgrabną dziewczynką, o okrągłej twarzy, żywych oczach, delikatnych ustach i pięknej twarzy. Miała wyjątkowo wrażliwą duszę i była silnie związana uczuciowo z Łucją, z którą łączyła ją głęboka przyjaźń. Kochała owieczki, baranki, kwiaty, gwiazdy, księżyc, który nazywała latarnią Matki Bożej i lubiła się modlić. Te dzieci nie różniące się od innych, ale wychowane w wierze chrześcijańskiej ich rodziców, zostały wybrane na małych posłanników wielkiego objawienia w Fatimie, dla świata pozbawionego miłości, nadziei i pokoju.
Matko Boża z Fatimy módl się za nami.

X