Afrykańska lekcja ks. Arka

Gościem w naszej katedralnej parafii był misjonarz z Tanzanii: ks. Arkadiusz Nowak ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich (SMA). Podzielił się spostrzeżeniami na temat posługi, którą od kilkunastu lat pełni wśród mieszkańców Tanzanii – ludzi z plemienia Masajów, u stóp Kilimandżaro.

W swoich opowieściach przede wszystkim stara się przeciwstawiać stereotypowemu wyobrażeniu o groźnym, nieprzychylnym środowisku.
– Dla mnie Afryka ma twarz uśmiechniętego afrykańskiego dziecka, pełnego zaufania i śmiało patrzącego w przyszłość. Do tej Afryki wracam jak do domu, jak do pięknych wspomnień. Choć nie jest łatwo rozstawać się z najbliższymi: z rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi – i często rozstaniom towarzyszą łzy – to rodzice wiedzą, że tam, w Afryce jestem szczęśliwy i tak, w dalekiej Tanzanii znalazłem swoje miejsce. Staram się zapamiętać ich twarze, bo nie wiem, czy za dwa lata, kiedy znowu przyjadę, jeszcze ich spotkam. Nie mogę im dać gwarancji, że jeszcze mnie zobaczą. jednak tam wracam, bo tam też mam swoją rodzinę… – tłumaczył ks. Arkadiusz Nowak.

Opowiadając o swojej fascynacji Afryką, jej mieszkańcami i ich tradycją, wskazywał m.in. na  szacunek dla ludzi starszych czy wielką miłość, jaką otacza się nowo narodzonego człowieka. – Tego uczyłem się w Afryce, która fascynowała mnie też swoją gościnnością – dodawał misjonarz.
I tak właśnie, z szacunkiem i miłością, ale też nieskrywaną fascynacją, opowiadał o Masajach, którzy czarny kolor utożsamiają z tym, co najlepsze. Czarne są chmury, które przynoszą upragniony deszcz, i Pan Bóg, którego nazywają Czarną Matką.
Mówił też o lękach przed tym, co jest inne i o tym, jak strach każe rodzicom bliźniąt pozbyć się jednego z nich, choć je kochają, bo inność będzie dla nich obciążeniem i ściągnie na nich złość otoczenia…
– Od tych lęków wyzwala ich Chrystus. O tym mówimy tam my: misjonarze. Naszą rolą jest pokazać im, jak Jezus przynosi swoim uczniom pokój, jak w Ewangelii staje wśród nich, choć drzwi były zamknięte… Głosimy Dobrą Nowinę – mówił ks. Nowak.
Jak podkreślał, piękne obrazy i szczere serca nie przesłaniają jednak licznych trudności i potrzeb, z którymi borykają się mieszkańcu Afryki. Sam goszcząc w Bielsku-Białej zwrócił się z prośbą o wsparcie ofiara do puszek jego projektu pomocy dzieciom, które wymagają specjalistycznych operacji, np. zajęczej wargi.
– Ta ofiara, a także ta złożona przy zakupie mojej książki, będzie przeznaczona na to, by dzieci znów mogły się uśmiechać – dodawał misjonarz, a wielu parafian odpowiedziało na jego apel o pomoc dla dzieci z Afryki…
Dla części zainteresowanych nie wystarczyło przygotowanych egzemplarzy książki misjonarza „Opluty przez Boga”. Dzięki dodatkowej dostawie będzie można się w tę książkę zaopatrzyć w zakrystii w niedzielę 11 czerwca.

Stowarzyszenie Misji Afrykańskich
Borzęcin Duży, ul. Warszawska 826
05 – 083 Zaborów
BGŻ BNP PARIBAS S.A. 40 1600 1127 1849 0839 4000 0001

X